Analitycy twierdzą, że złoto i srebro w krótkim terminie przyspieszą wzrosty, ostrzegając przed globalnym kryzysem zadłużenia.
Waluty Świata, 21 maja —— Strateg makroekonomiczny ostrzega przed nadchodzącym poważnym globalnym kryzysem zadłużenia. Krótkoterminowo rynek czeka ostatnia runda szybkiego wzrostu, a przestrzeń wzrostowa dla złota i srebra jest znaczna. Obecny kryzys ma źródło w wysokim ryzyku lewarowania poza granicami USA — nie został wywołany przez Stany Zjednoczone. Po wybuchu kryzysu banki centralne różnych krajów będą zmuszone do masowego drukowania pieniędzy w celu ratowania rynku, co z kolei wywoła gwałtowną inflację i całkowitą utratę kontroli nad presją zadłużenia. Po gwałtownych spadkach rynek stworzy historyczną okazję inwestycyjną, a złoto po krótkim korekcie będzie miało ogromny potencjał wzrostowy w dłuższej perspektywie.
Doświadczony analityk makroekonomiczny przedstawia ważną prognozę: globalny system finansowy grzęźnie w pułapce zadłużenia, a nadchodzi fala masowej deflacji. Po wybuchu kryzysu banki centralne będą zmuszone do znacznego zwiększenia płynności na rynku — ogromne drukowanie pieniędzy wywoła z kolei gwałtowną inflację i patową sytuację gospodarczą, której nie można rozwiązać.
W krótkim terminie rynek może doświadczyć ostatniej rundy szybkich wzrostów, dając szlachetnym metalom doskonałą okazję do wzrostu, a po kryzysie pojawią się historyczne szanse na zakupy przecenionych aktywów, co diametralnie zmieni układ rynku finansowego.
Końcówka wzrostów na rynku – szlachetne metale mają dużo miejsca na wzrost w krótkim terminie
Główny strateg makroekonomiczny z firmy doradczej specjalizującej się w analizie kontrariańskiej, David Hunter, przedstawia swoją logikę przewidywania rynku, która zdecydowanie różni się od dominujących poglądów inwestycyjnych z Wall Street. Uważa, że wieloletnia hossa na rynku kapitałowym właśnie zbliża się do ostatniej szybkiej fali wzrostów, której szczyt nastąpi najwcześniej w okolicach amerykańskiego Labor Day, a po zakończeniu tej fali czeka nas deflacyjna korekta o skali sięgającej nawet 80%. W okresie poprzedzającym spadki zarówno rynki akcji, jak i szlachetne metale mają jeszcze spory potencjał wzrostowy.
Obecnie indeks S&P 500 utrzymuje się na wysokim poziomie, a złoto po dwóch latach wzrostów stabilizuje się w wysokim przedziale.
Źródło kryzysu nie leży w USA – skupienie zagrożeń związanych z wysokim lewarowaniem poza USA
Nadchodzące ryzyko finansowe nie ma swojego początku na amerykańskim rynku, co fundamentalnie odróżnia je od wcześniejszych kryzysów finansowych.
Ratowanie rynku wymusi masowe drukowanie pieniędzy – wyjście z pułapki inflacji będzie trudne
Gdy deflacyjny kryzys ogarnie rynek, a sektor bankowy popadnie w kłopoty, banki centralne będą musiały wdrożyć zdecydowane działania ratunkowe. Mimo że wcześniej deklarowały ścisłą kontrolę polityki luzowania, w obliczu załamania systemu finansowego masowe drukowanie pieniędzy pozostaje jedyną opcją.
Rynek szacuje, że łączna wartość płynności dostarczanej przez globalne banki centralne może osiągnąć 50 bilionów dolarów, a sam bilans Fed znacząco się powiększy. Ogromna płynność wprowadzona na rynek doprowadzi bezpośrednio do gwałtownej inflacji — szacuje się, że na początku lat 30. inflacja na świecie sięgnie 25%, a stopy procentowe równocześnie znajdą się na wysokim poziomie. W obecnych warunkach globalny poziom zadłużenia jest już ogromny — po kryzysie wzrośnie jeszcze bardziej, a przy wysokich stopach procentowych obsługa zadłużenia stanie się niewykonalna, tworząc nierozwiązalny problem ekonomiczny.
Skutki kryzysu większe niż Wielki Kryzys; pojawiają się okazje do długoterminowych inwestycji
Gdy system zadłużenia ulegnie całkowitemu załamaniu pod presją, siła destrukcyjna kolejnego kryzysu ekonomicznego będzie znacznie większa niż Wielki Kryzys lat 30. XX wieku. Obecne globalne zasady funkcjonowania finansów mogą zostać zburzone i odbudowane od podstaw, a dodatkowo wywoła to serię zmian społecznych o charakterze łańcuchowym — dalszy rozwój pozostaje niepewny.
Z perspektywy inwestycyjnej krótkoterminowy krach na rynku stwarza wyjątkową okazję do zakupu aktywów w niskich cenach. W fazie deflacyjnego wstrząsu złoto zaliczy głęboką korektę, jego cena spadnie o połowę. Jednak po przebyciu krótkiej fazy korekty, długotrwała wysoka inflacja będzie nadal sprzyjać szlachetnym metalom,
Podsumowanie
Ogólnie rzecz biorąc, rynek kapitałowy znajduje się obecnie w ostatniej fazie hossy, po której nadejdzie globalny kryzys deflacyjny. Zagrożenia związane z wysokim lewarowaniem poza granicami USA oraz ogromny poziom globalnego zadłużenia są kluczowymi czynnikami wywołującymi kryzys. Nadmiar podaży pieniądza w wyniku działań banków centralnych zmieni logikę rynku i rozpocznie nową falę inflacji. Inwestorzy powinni wykorzystać krótkoterminową okazję do wzrostów cen metali szlachetnych, jednocześnie chroniąc się przed ryzykiem i przygotowując do długoterminowych zakupów wysokiej jakości aktywów po gwałtownych spadkach.
Dzienny wykres złota spot, źródło: Easy Exchange
Strefa GMT+8, 21 maja, 11:31 - złoto spot: 4536.10 USD/uncja
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
SpaceX IPO: Największy debiut giełdowy w historii, problem wyceny na 2 biliony dolarów

B coin w ciągu 24 godzin zmienność wyniosła 44%: spadek z maksymalnego poziomu 0,4242 USD do obecnych 0,30045 USD
