Prezydent Korei Południowej wyjaśnia koncepcję "uniwersalnej dywidendy": brak wzmianki o wykorzystaniu zysków korporacyjnych
13 maja prezydent Korei Południowej Lee Jae-myung oświadczył, że niedawny wpis jego doradcy dotyczący redystrybucji zysków uzyskanych dzięki rozwojowi AI wywołał szeroką dyskusję, mając na celu zainicjowanie szerszej debaty publicznej na temat wykorzystania potencjalnych, nieoczekiwanych wpływów podatkowych. Lee podkreślił, że wypowiedzi szefa politycznego, Kim Yong-buma, miały na celu „zbadanie wykonalności planu rozdysponowania nadwyżki podatkowej kraju, powstałej z nadzwyczajnych zysków w sektorze AI, w postaci 'dywidendy obywatelskiej' dla ogółu społeczeństwa”. Zaznaczył, że te uwagi nigdy nie sugerowały wykorzystania zysków przedsiębiorstw do finansowania takich dywidend. Słowa Kim Yong-buma spowodowały poważne zamieszanie na koreańskim rynku akcji, pozostawiając inwestorów w niepewności co do zakresu jego propozycji. Indeks KOSPI spadł nawet o 5,1%, jednak spadek zaczął się zawężać po tym, jak czołowy doradca polityczny wyjaśnił, że intencją było wykorzystanie „nadwyżki wpływów podatkowych” wygenerowanych przez boom AI, a nie nałożenie nowego podatku od nieoczekiwanych zysków na przedsiębiorstwa. Wcześniej urzędnik z kancelarii prezydenta Korei Południowej oświadczył, że komentarze Kim Yong-buma wyrażają jedynie jego osobiste poglądy i nie są tematem oficjalnych rozmów. (Dong-A Ilbo)
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
